from the rain lover

Looking at those pictures I know why Autumn is my favorite time of the year. Somehow, autumn is connected with the passing. This or maybe the fact that I was born in autumn make this season spacial close to me.

OK, to be completely honest - it's colorful and raining - LOVE IT!

Royal Łazienki in Warsaw even in a very late autumn, when the sun is already hidden behind the smog - looks dignified.

Somehow - a few photos remind me ofJanet Jackson video to the song 'Come back to me..'. Such an old, old song (aaaaa, I guess that basically means that I'm also old ;))

It's nice to play it behind the pictures ;)

What other song would you play?

Have a nice day.

autumn Warsaw

Jakimś sposobem przemijanie tak kojarzone z jesienią zawsze było mi bliskie. A może to fakt, że urodzono mnie jesienią?

Jednym słowem - jest kolorowo i pada - BAJKA!

Łazienki Królewskie w Warszawie nawet bardzo późną jesienią, kiedy słońca za smogiem dawno już nie widać - wyglądają dostojnie.

Jakoś tak - niektóre zdjęcia przypominają mi, albo raczej kojarzą się z videoklipem Janet Jackson do piosenki 'Come back to me'.

Taki stary, oj jaki stary (aaaale jestem stara i ja ;)) teledysk.

Warto puścić w tle ;)

Chyba, że macie inną propozycję?

Miłego dnia.

YOU MAY ALSO LIKE

the white city

Jak siedzimy tak przy biurkach, przydałoby nam się nieco słońca i lazurowego morza - prawda? W takim razie wrzucam tu kilka zdjęć ze słonecznej, wiosennej Hiszpanii. Odwiedziłam to miasto parę razy, ten akurat był słoneczny, pozostałe naturalnie w ulewnym deszczu.

***

If you’re bored at work (some of you surely are ;), you could use a bit of sun and lovely blue sea - right? In that case, I put here some photos from the sunny spring Spain. I visited this city a few times, this one was sunny, the rest naturally in heavy rain.

Mam mieszane uczucia. Miasto to jest całkiem spore i pełne sprzeczności. Niby relaks ale jak się przyjrzymy restauracji Papagayo z innego kąta - widzimy świętną miejscówkę dla bezdomnych.

Urocza starówka nie jest zbyt rozległa, za to przylega do niej ogromny parking - klepisko, na tysiące samochodów. Turystów to masa, bo z góry popaytrzeć można głęboko w morze (tzw Balkon Europy) i zakupić chińską albo hiszpańską pamiatkę, albo nabyć nieruchomość czy lody (chwilowo wybrałam tę drugą opcję ;)

A jak Wam się podoba? Zapatrzeni jak ten jegomość, który nie specjalnie wie w którą stronę się udać?

***

This white city is quite big and full of contrasts. You do have a chance to relax but if you look closer from a different angle at the Papagayo restaurant - you see a perfect place for the homeless.

The charming old town is nice, but there is a huge parking lot attached to it - for thousands of cars and buses. It’s crowded with the tourists, because you can look at the sea from above (the so-called Balcony of Europe) and buy a Chinese or Spanish souvenir or even find yourself a real estate or ice cream (this time I chose the second option;)

And how do you like it? Overwhelmed by the sea and the mountains like this gentleman who does not really know which way to go?