obviously a major malfunction

YES!

We made it! We travelled round Europe to find the cloudiest spring that happened in Spain in 80 years! Yes, my dear friend - we tried! Mission accomplished. It looks that we jumped from sunny and hot Northern Europe to miserable south. We heard that people living there have not seen such a cold, cloudy, rainy and windy spring EVER.

That makes us the luckiest right?

Of course it does - just have a look ;)

***

TAK! Udało się. Podróżowaliśmy na drugi koniec Europy by doświadczyć najpochmurniejszej wiosny jaka wydarzyła się w Hiszpanii od 80 lat! Tak, kochani - staraliśmy się! Melduję wykonanie zadania ;) Wygląda na to, że przenieśliśmy się z gorącej i słonecznej północy na zimne, pochmurne, deszczowe ale za to wietrzne południe. Słyszeliśmy, że ludzie mieszkający tutaj NIGDY nie widzieli tak mizernej wiosny.

To dopiero czyni nas szczęściarzami, prawda?

Pewnie - sami spójrzcie ;)

 

Benajarafe, spring 2018

The youngest, however didn't care about the weather. At least while eating;)

Najmłodsi na szczęście, przynajmniej podczas jedzenia, nie zwarzali na pogodę ;)

HAPPY WEEKEND !

curious

Architecture's surprise  

I was walking with my baby once. (Very) early spring. We visited the library and walked nearby the district office. It's a new building, quite nice for an office. I noticed however some curious entry and its guardians ;) Do you see them? But someone can tell me that's emergency exit, right? aha.... ;)

***

Spacerowałam z dzieckiem, wczesną wiosną i wracając z biblioteki przechodziłyśmy obok urzędu dzielnicy. Całkiem przyjazny budynek jak na budynki tego typu. Oczy moje przykuło jedno z wejść i jego strażnicy - widzicie ich? ;) Pewnie zaraz się znajdzie ktoś, kto powie, że to wyjście ewakuacyjne. Taaa.... ;)

distanced

catch the moment while it lasts...

In the middle of February I had to travel north because of a very sad family occasion. We all were crushed because of a terrible accident that took our beloved uncle. I needed to walk outside to kind of breath again, get any kind of distance from what just had happened. 

Winter beach is always comforting me somehow, making me calm, distanced, ready to move on. While going through the below pictures I'm sure you will agree.

 

Sobieszewska Island, February 2018.

***

W lutym, w związku ze smutnym wydarzeniem rodzinnym, musiałam niespodziewanie odwiedzić rodziców mieszkających na północy. Wszyscy byliśmy zdruzgotani niespodziewanym i okropnym wypadkiem, który zabrał nam ukochanego wujka. Musiałam wyjść by na nowo zacząć oddychać, w jakikolwiek sposób spróbować znaleźć dystans do tego, co się wydarzyło.

Zimowa plaża zawsze działa uspokajająco, sprawia, że staję się spokojniejsza, gotowa, by stawić czoła dniu. Przeglądając poniższe zdjęcia z pewnością dojdziecie do podobnych wniosków.

 

Wyspa Sobieszewska, luty 2018.

 

everyday city night

We decided to catch the last days of the city xmass lights, or to be exact nights. Little G loved it so much that she felt asleep soon after we arrived. I would do the same but someone had to carry us back home. So I did, right after catching a few moments of Wilanów.

Enjoy!

***

Poszłyśmy na spacer złapać jeszcze miejskie światełka świąteczne. Małej G tak się spodobało, że usnęła zaraz po tym jak dojechałyśmy na miejsce. Poszłabym w jej ślady ale kto by wówczas zaniósł nas do domu? Uchwyciłam więc kilka chwil wieczornego Wilanowa - popatrzcie!

stroller - stokke